Zachodni Ośrodek Badań Społecznych i Ekonomicznych

A+ R A-

Czy lubuskie jest warte zachodu?

Raport z badań

Od września 2010 r. Fundacja na rzecz Gorzowskiej Szkoły Wyższej, a później Zachodni Ośrodek Badań Społecznych prowadziły badania społeczne na temat tożsamości lubuskiej mieszkańców naszego województwa.

Marka: „Lubuskie warte zachodu”

Pierwsze takie badania przeprowadzono wśród mieszkańców Gorzowa Wielkopolskiego i Zielonej Góry. Łącznie zebrano wówczas opinie 500 ankietowanych, po 250 osób z Gorzowa i Zielonej Góry. Badania zostały przeprowadzone niemal bezpośrednio po przyjęciu hasła promocyjnego (marki) województwa: „Lubuskie warte zachodu”. Pytaliśmy respondentów o znajomość tego hasła, w okresie, w którym rozpoczęła się jego kampania promocyjna. Okazało się, że już wówczas 21% ogółu badanych znało markę lubuskiego. Z zebranych danych wynika, że lepszą znajomością hasła promocyjnego województwa wykazali się mieszkańcy Zielonej Góry (24,8%), osoby w wieku 30-44 lat (29,8%), mężczyźni (24,3%) i osoby z wyższym wykształceniem (31,3%).

Poniżej prezentujemy wnioski z badań:

1. Ponad dziesięć lat istnienia województwa lubuskiego sprawiło, że mieszkańcy coraz bardziej czują się związani z tym województwem, czują się Lubuszanami. Mieszkańcy północnej części województwa w coraz mniejszym stopniu utożsamiają się z dawnym obszarem i siedzibą byłego województwa gorzowskiego (prawdopodobnie w południowej części województwa lubuskiego jest podobnie, jeśli chodzi o dawne województwo zielonogórskie i Zieloną Górę). Możemy tutaj mówić o postępującym procesie, który Norbert Elias nazwał „przesuwaniem się granic” (to, co dawniej w świadomości społecznej było wcześniej „gorzowskie”, dziś staje się i jest wypierane tym, co „lubuskie”)

2. Owo świadomościowe „przesuwanie się granic” jakby w mniejszym stopniu dotyczy elit, zarówno społecznych jak i gospodarczych, a zwłaszcza politycznych. Mamy wrażenie, że elity te wciąż bardzo mocno mentalnie są zakorzenione w starym podziale na „gorzowskie” i „zielonogórskie”.  Jeśli chcą stawać się „lubuskimi”, to czynią to poprzez zawłaszczanie owej „lubuskości” dla swoich potrzeb. Najwyraźniej nastąpiło tu  rozwarstwienie między elitami, pozostającymi w kręgu dawnych stereotypów, a innymi mieszkańcami województwa lubuskiego. Wygląda więc na to, że role obu tych grup społecznych się odwróciły.

Elity na ogół są awangardą nowych procesów, a społeczeństwo jest bardziej bierne i mniej podatne na zmiany i akceptację „nowego”. Wyniki naszych badań pokazują, że w tym wypadku tendencja ta jest odwrotna. To elity tkwią w starych systemach myślenia, stereotypach, a społeczeństwo już oswoiło się z nowym województwem i je zaakceptowało, odrzucając podziały na to co północne (gorzowskie) i południowe (zielonogórskie).

Te dwie hipotezy stanowią dla nas inspiracje do następnych badań nad stanem naszej lubuskiej tożsamości. Chcemy sprawdzić:

1. Czy wysoki poziom identyfikacji mieszkańców z województwem lubuskim ma szansę się utrzymywać, a nawet rosnąć, niezależnie od podziałów między elitami Gorzowa Wlkp. i Zielonej Góry?

2. Czy konflikty gorzowsko-zielonogórskie, na płaszczyznach politycznych, sportowych, społecznych i innych, podsycane przez polityków i dziennikarzy,  mają wpływ na integrację społeczną mieszkańców województwa?

3. Czy i kiedy będziemy mogli powiedzieć, że  poziom integracji z regionem jest już tak duży, że mieszkańców tych ziem możemy nazwać Lubuszanami?